Sekret oddziaływania feromonów na ludzi nawet w przypadku gdy nie czują oni ich zapachu tkwi o dziwo w ich nosach. Wbrew temu co większość z nas sądzi posiadane przez nas nosy funkcjonują w o wiele bardziej złożony sposób niż nam się wydaje. Odpowiadają one bowiem nie tylko za węch i wyczuwanie zapachów konkretnych substancji ale również za reagowanie na działanie związków pozornie bezwonnych. Wszystko za sprawą narządu lemieszowego (VNO) stanowiącego podstawę komunikacji chemicznej do której dochodzi nie tylko w przypadku ludzi ale również u zwierząt.

Można uznać że jest to swoisty drugi narząd węchu działający jednak na zupełnie innej płaszczyźnie niż znany nam węch kojarzący się z konkretnymi zapachami które możemy przy jego pomocy odczuwać. Jest on bardziej prymitywny bowiem sądzi się że wykształcony został jeszcze przed klasycznym węchem. Ta prymitywność przejawia się choćby w sposobie jego działania bowiem feromony w pierwszej kolejności oddziałują właśnie na układ lemieszowy którego wywołana w ten sposób aktywność przekłada się bezpośrednio na konkretne reakcje a nie jedynie odczucia czy wrażenia jak ma to miejsce w przypadku węchu od którego odróżnia go zresztą fakt połączenia z zupełnie innymi obszarami mózgu co zostało udowodnione naukowo.

Badania wykazały również że nawet u osób u których nie występuje narząd lemieszowy nadal możliwe jest reagowanie na feromony bowiem nasz klasyczny zmysł węchu również okazuje się być przystosowany do odczuwania ich wpływu. Ciekawe wyniki dały również dokładniejsze analizy funkcjonowania VNO w wyniku których stwierdzono że jego funkcja nie ogranicza się jedynie do odbierana sygnałów związków chemicznych takich jak feromony bowiem reaguje on również na inne sygnały z naszego otoczenia. Wykazano zatem że pomimo innego sposobu funkcjonowania zmysł węchu oraz narząd lemieszowy tak naprawdę się dopełniają w kwestii pełnionych w naszym organizmie funkcji.

Dodatkowo ich cechą wspólną jest sposób komunikacji z naszym mózgiem który jest znacząco odmienny od tego z czym mamy do czynienia w przypadku innych zmysłów. W wypadku bodźców odbieranych przy pomocy węchu a także narządu lemieszowego oddziałują one bezpośrednio na mózg podczas gdy sygnały dostarczane przez inne zmysły przechodzą proces swoistej filtracji i racjonalnej oceny. Wynika to z faktu że praktycznie wszystkie bodźce odbierane przez nasze zmysły są przetwarzane przez wzgórze odpowiadające w naszym mózgu na racjonalne rozumowanie a wyjątek stanowią właśnie sygnały od narządów nosowych, które są przetwarzane z pominięciem tej części mózgu a dodatkowo trafiają do obszaru mózgu odpowiedzialnego bezpośrednio za nasze emocje.