Wiele kobiet, które mają dom, rodzinę, pracę i pasję, chciałyby na wszystkich tych płaszczyznach być perfekcyjne. Gdy zawodzą na którymś polu, czują się sfrustrowane i niespełnione. A może czasem po prostu wszystko wyolbrzymiają? Bo przecież to, że nie umyje się naczyń po obiedzie, i że będą one czekać do następnego dnia, nie czyni jeszcze z nikogo brudasa, a pozostali domownicy prawdopodobnie nawet nie zwrócą na to uwagi.

Nieotrzymanie obiecanego awansu nie sprawia, że kobieta przestała być wartościowa jako pracownik, może po prostu nie przyszedł jeszcze na nią czas? Mąż i dzieci i tak prawdopodobnie są zadowoleni, że kobieta w ogóle pracuje, że przynosi do domu pieniądze.

A gdy zmęczona po pracy nie ugotujesz nic wspaniałego dla gości, którzy przyszli z niespodziewaną wizytą? To nic, przecież oni nie przyszli do restauracji, tylko do Ciebie! Kawa i ciastko wyłożone na stół wystarczą w zupełności, nikt nie będzie Ci miał tego za złe!

W wielu przypadkach frustracja rodzi się w wyniku myślenia, że ktoś dostrzeże uchybienia, które prawdopodobnie istnieją tylko w Twojej głowie, a więc dla innych nie istnieją wcale!

Niestety, doba dla każdego ma tylko 24 godziny i nie ma szans, by udało Ci się pogodzić życie zawodowe z byciem perfekcyjną panią domu, kobietą angażującą się w sprawy, które ją pasjonują, a wieczorem jeszcze wypoczętą i pełną pomysłów kochanką dla męża. Często kobiety nie potrafią zwolnić nawet na wakacjach poza domem. Może więc po prostu warto dać sobie na luz, określić priorytety i tylko według nich działać?